|
Ruszyła "Politechnika Dziecięca" |
|
|
|
|
Wpisał: LS
|
|
01.02.2010. |
29.01.2010r w Gimnazjum nr 1 w Jarosławiu odbyły się pierwsze wyjazdowe zajęcia Politechniki Dziecięcej prowadzone przez nauczycieli akademickich z Politechniki Rzeszowskiej. Projekt organizowany wspólnie z WSK „PZL-Rzeszów”. Na terenie Jarosławia koordynatorem był Zespół Szkół Technicznych i Ogólnokształcących.
W myśl zasady, że kształcenie politechniczne powinno rozpoczynać się od najmłodszych lat szkolnych, 150 dzieci z klas 4-6 szkół podstawowych uczestniczyło w zajęciach pt. „Fizyka na co dzień i od święta”.
Na pokazy obowiązywały wcześniejsze zapisy internetowe. Zajęcia zrealizowane były w pięciu grupach tematycznych:
- dziwne obroty i inne zjawiska związane z ruchem ciał
- powstawanie i detekcja dźwięku
- zabawy z ciepłem i zimnem
- wytwarzanie prądu elektrycznego, przemiany energii
- działanie oka, widzenie barw
Zajęcia prowadzili: prof. Tadeusz Paszkiewicz, prof. Karol Krop, dr Krystyna Chłędowska, dr Wiesław Stępień, dr Sławomir Wolski, mgr inż. Wiesław Szaj, mgr inż. Tadeusz Bujak, mgr inż. Michał Inglot, mgr inż. Bogdan Woś, Emil Pękala.
W inauguracji Politechniki Dziecięcej uczestniczyli: prorektor Politechniki Rzeszowskiej prof. Leszek Woźniak, Andrzej Czarnecki - dyrektor WSK-PZL Rzeszów, dyrektor ZSTiO w Jarosławiu Adam Tomaszewski, Jarosław Pagacz - wiceprzewodniczący RM Jarosławia, Bogdan Wołoszyn - zastępca burmistrza, Jan Biłas - sekretarz Miasta Jarosławia, przedstawiciele Starostwa Powiatowego w Jarosławiu, w tym wicestarosta Jacek Stańda.
Dzieci mogły dowiedzieć się m. in. kto skroplił po raz pierwszy powietrze, obejrzeć doświadczenia z ciekłym azotem. Szczególne zainteresowanie wzbudził plasterek sera żółtego który zanurzony w ciekłym azocie i naświetlony lampą kwarcową świecił w ciemnościach na niebiesko oraz lewitujący samochodzik. Można było zobaczyć również nietuzinkowe zastosowanie cytryny, banana i ogórka kiszonego jako baterie (źródło ok. 0,85V). Ciekawość wywołały również zabawy składaniem kolorów i rozczepienie światła białego przez pryzmat, w wodzie i na płycie CD. W przystępny sposób przekazany został sposób działania silników odrzutowych i zjawisko precesji (niezbędne m. in. przy jeździe na rowerze). Na zakończenie można było „zobaczyć dźwięk” dzięki generatorowi dźwięku i rewelacyjnej tubie Rubensa.
Dzieci były bardzo zdziwione, że fizyka jest tak ciekawa i prosta, że można się jej uczyć bawiąc się. Zainteresowanie było ogromne a uśmiechy dzieci i widoczne zainteresowania w ich oczach świadczyły jednoznacznie, że cel został osiągnięty. Mali „studenci” nieśmiało zaczynali snuć plany dotyczące ich przyszłości. Przyszłości związanej być może z Politechniką Rzeszowską. Grunt to zdawać sobie sprawę, że politechnika = dobry zawód.
Zobacz galerię
|